Jesień wkurzona

Wpadła do nas jesień wkurzona. Zakręciła, namieszała, potargała drzewa.

dsc03061kapelusz1-001A tu liście zielone jeszcze, figi na krzakach dojrzałe.

dsc03052figiPranie tańczy czardasza, raz wolno, za chwilę z pasją.

dsc03073pranie1-001Wilce dobrze się mają, piec mruczy, że głodny bardzo.

dsc03074kwiatki-001dsc03082piecCzas ciepłe ubrania wyciągnąć, parasol, kaloszki, szaliczek.

Hej!  Malkontenci!  Nie jęczcie!

Słońce, deszcz czy zawierucha, liczy się pogoda ducha! emoticon-937601_640

Prawo przyciągania

Pewnego dnia wybraliśmy się na pobliski bazarek. To urokliwe miejsce, gdzie można kupić warzywa i owoce, domowe przetwory, wyroby lokalnych mieszkańców, starocie i co tam dusza jeszcze zapragnie.

dsc02377mdsc02366mdsc02367m

Zatrzymaliśmy się przy stoisku z grzybami. Kiedy pozostali robili zakupy, ja z aparatem łaziłam w pobliżu, pstrykając zdjęcia. Nagle stanęłam jak wryta. GANODERMA! i to na stoisku, gdzie skierowaliśmy swoje pierwsze kroki. Nikt nie zwracał na nią uwagi, chociaż wystawiona była w widocznym miejscu. Myślałam, że to atrapa, ale grzyb okazał się jak najbardziej prawdziwy i do tego świeży! Co prawda nie był do sprzedania, ale mogłam wziąć do ręki, powąchać, obejrzeć ze wszystkich stron.

Nie byłoby może w tym nic dziwnego, chociaż te grzyby w naturze są rzadkością, gdyby nie …

Od czasu, gdy zainteresowałam się leczniczymi właściwościami grzybów, a głównie ganodermą, spędziłam wiele godzin na szukaniu o nich informacji, wyszukiwaniu książek i artykułów naukowych potwierdzających ich pozytywne działanie. Widziałam dużo zdjęć, ale bardzo chciałam zobaczyć na własne oczy to cudo. Moją wyobraźnię podkręcały przekazy i legendy starożytnych Chińczyków, którzy w poszukiwaniu tej „boskiej rośliny” przemierzali przepastne lasy i góry, aby zyskać nadprzyrodzone moce, zapewnić sobie dobre zdrowie i długowieczność. Ze względu na rzadkość występowania tych grzybów i trudność w ich zdobyciu osiągały niebotyczne ceny.

Dzisiaj nie muszę wspinać się na szczyty i przedzierać przez chaszcze, drżąc przy okazji z trwogi, że ludzie Cesarza mnie wypatrzą. Współcześni opanowali sztukę hodowli ganodermy, więc teoretycznie każdy może ją zobaczyć. Mówię – teoretycznie, bo w krajach europejskich uprawiane są na niewielką skalę.

Tak więc zamarzyło mi się pojechać do Malezji. Mają tam ogromne plantacje tych grzybów i jest możliwość obejrzenia sobie i grzybów i sposobu ich uprawiania.

A tu niespodzianka! Całkiem nieoczekiwanie znalazłam się w odpowiednim miejscu i czasie. Na niepozornym stoisku stał i czekał na mnie!

A do Malezji i tak kiedyś pojadę 🙂

dsc02380reishi_jazmniejszoneZobaczcie jaką sprawczą moc mają nasze myśli. Niby to wiemy, ale gdy nagle urzeczywistni się coś, o czym intensywnie myśleliśmy – jesteśmy zadziwieni. Zrzucamy to na zbieg okoliczności, na czynniki zewnętrzne, no bo jak to? Ja sama mogłam to przyciągnąć? Mam taką moc ukrytą gdzieś głęboko?

Ano mam 🙂 i Ty masz i On ma i Oni ….

Tak działa prawo przyciągania.

Źródło

DSC02238_studnia_autoKręta droga prowadzi pod górę. Jedziemy po wodę do źródła. Im wyżej, tym piękniejsze widoki odsłaniają się przed nami. Na horyzoncie góry, na stoku winnice. Wiatr we włosach, zadziwienie.

DSC02234Przejeżdżamy przez Szentbékkálla i jesteśmy na miejscu.

DSC02236W studni woda kryształowo czysta i zimna. Długą drogę przebyła. Z Fekete – hegy (Czarnej góry) spływa źródło, przesącza się przez bazaltowe kamienie i ponownie wypływa na powierzchnię, tworząc źródło na górze Öreghegy. Tu ujęte jest w studnię … i płynie sobie dalej.

DSC02232Szabolcs i Tűnde , nasi przyjaciele, systematycznie odwiedzają to miejsce. Wodę źródlaną używają z na co dzień. Oboje preferują zdrowy tryb życia i biznes z tym związany.

Są dla mnie źródłem inspiracji i kopalnią wiedzy, a przede wszystkim przykładem, że można osiągnąć sukces.

Dołącz do mnie, poprowadzę Cię do źródła 🙂

Winobranie

Węgry słynące z 22 okręgów winnych, z których jeden rozciąga się nad Balatonem, hucznie obchodzą dni wina i święto winobrania. Od sierpnia do października miejscowi winiarze prezentują swoje wina na festynach i piknikach.

11 września z Badacsonytomaj rusza korowód barwnie udekorowanych wozów,

DSC00875pięknych dziewczyn na koniach,

DSC00826 ludowych zespołów muzycznych

7-DSC00854i tanecznych

DSC00852Symboliczny dzwon z winogron poświęcany jest w miejscowym, unikatowym kościele, a następnie niesiony do pobliskiego Badacsony.

DSC00850Winiarze częstują po drodze zgromadzonych ludzi wyśmienitymi winami i wypiekami własnej roboty.

DSC00884Święto winobrania to radosne, kolorowe, energetyczne wydarzenie.

DSC0088123-DSC00991

W licznie rozstawionych stoiskach możemy skosztować win z różnych prywatnych winiarni. Jest w czym wybierać.

Byłam, widziałam, kosztowałam 🙂

W urokliwym pensjonacie Zolko Fogado, nazywanym przez okolicznych „polskim domem”, z którym od lat jestem związana, w dniach 8 – 12 września organizowane jest, jak co roku,  spotkanie pod hasłem „Święto winobrania”.

Planowany program to między innymi:
– Festyn winobrania,
– Wspólne gotowanie w kociołku bogrács,
– Tradycyjne potrawy węgierskie z pieca chlebowego,
– Degustacja wina,
– Relaks w kąpielisku termalnym Kehidakustány,
– Spacer do malowniczego arboretum Folly

Jeśli ktoś chciałby się w tych dniach pouczyć języka węgierskiego …. to raczej nie ma szansy, że go ogarnie 🙂 ale takie słowa jak – dzień dobry, do widzenia, dziękuję, a w szczególności – na zdrowie –  wejdą same do głowy z lekką pomocą Doroty.

Szeretettel várunk mindenkit 🙂

Takie dwie

zza winkla 512-395Mówią, że dzieci to towar przereklamowany, a ja się z takim stanowiskiem zdecydowanie nie zgadzam. Dajmy na to taka babcia. Siedzi sobie w fotelu przed telewizorem, w przerwie na reklamy dzierga coś na drutach … oj, chyba przesadziłam 🙂 Zacznijmy inaczej. Taka babcia, która nie ma nawet telewizora, nienawidzi szydełkować, ba, nawet do garów jej nie ciągnie, zostaje postawiona w stan gotowości. Ma zająć się pod nieobecność rodziców półtoraroczną dziewczynką.

– Och, co za problem – powiecie.

Godzina 4.45 – radosne dziecię wyskakuje z łóżka gotowe na spotkanie nowego dnia. W czasie, gdy nieprzytomna babcia robi sobie kawę, zostają opróżnione wszystkie szuflady w kuchni i tylko dzięki wrodzonemu refleksowi zostaje wyrwana z małych łapek torebka z mąką.

Opuszczają obie pobojowisko, a kreatywna panienka siada okrakiem na wózku dla lalek, wyobrażając sobie pewnie, że jest królową szos.

Fik – guz – ryk

Babcia nie mniej pomysłowa staje na wysokości zadania, a właściwie na jednej nodze, wymachując dziarsko drugą, robi głupie miny i drapie się po głowie.

Cisza – wielkie oczy – niedowierzanie – śmiech

Ufff

Dziewczynka lubi książeczki. Wszystkie lądują z półki na podłogę. Lubi też misie, króliczki, małpki, klocki, koniki, krówki ….. Półka już pusta, podłoga … eh. Zmęczona zasiada przed telewizorem, dopominając się, żeby go odpalić. Nieobyta babcia dusi pilota. Dusi i dusi i nic!

Pomruki niezadowolenia przeradzają się w wysokie piski, a babcia dusi, dusi, dusi … i nic. W końcu zrezygnowana mówi – nie umiem tego włączyć, może ty wiesz co i jak? Mała zrywa się z kanapy, wywleka skądś innego pilota i włącza sobie teledyski.

Ups!

Babcia mając niechętny stosunek do telewizorów postanawia otworzyć drzwi do ogrodu, niby ot tak, przypadkiem.

Ogród zawsze będzie ciekawszy od wyginających się w konwulsjach śpiewających panienek, więc Mała pędem opuszcza kanapę. Na bosaka, po rosie, na zdrowie.

Nalejemy jeszcze do wiaderka wodę. Niech się dziecko pobawi.

– A może miseczkę z wodą postawić na trampolinie i patrzeć jak się fajnie rozbryzguje? – pomyślała babcia, ale od razu stwierdziła, że to głupi pomysł. Niestety okazuje się, że dziecko umie czytać w myślach i za nic nie chce zrezygnować z tej super zabawy.

takie dwie 365-273Opieka nad małym człowiekiem wymusza sprawność fizyczną. Chciałoby się usiąść, coś poczytać albo pogrzebać w necie, ale błyskawicznie przemieszczająca się dziewczynka, lecąc zakosami niczym startujący szybowiec uaktywnia zastałe babcine mięśnie.

Usypianie w południe pominę milczeniem. Było ciężko, było głośno … i tyle w temacie.

Godzinka minęła niczym oka mrugnięcie. Dziecko wigoru nabrało, babcia trochę mniej.

Olivia but 357-268Do wieczora obie panie prześcigały się w kreatywności, ucząc się jedna od drugiej.  To był długi, pełen wyzwań, owocny dzień.

Olivia ze mna 221-332„Każda osoba, którą spotykasz wie coś, czego nie wiesz ty” Bill Nye

Takie nudne podwórko

ferret-1144801_1280Takie nudne podwórko. Z trzech stron bloki z końca lat sześćdziesiątych, połatany asfalt i obskurna piaskownica.Trochę trawy przy ławeczkach, na których starzy ludzie wystawiają twarz do słońca. Czasem panowie trzeźwi inaczej wyciągają potajemnie zza pazuchy coś zawinięte w gazetę i przykładają do ust. To nie flet chyba ani fujarka, bo tylko bulgot się z tego wydobywa.

Czas się tutaj zatrzymał. Gdyby nie żółte i zielone kontenery na śmieci, można by pomyśleć, że w sklepach tylko ocet, a cukier na kartki.

A jednak to podwórko żyje własnym życiem. Gołębie bezrefleksyjnie wydziobują rozsypane okruchy chleba, nie bacząc na jego szkodliwość. Jakieś drobne ptaszki robią zamieszanie na jeszcze bezlistnych drzewach, a kawki z pełnymi dziobami papierów lecą gdzieś wić sobie gniazda.

Dzisiaj nieoczekiwanie pojawiła się tutaj dziewczyna z fretką na smyczy.  Widok dość niecodzienny, ale czy aż taki, żeby się całe ptactwo z okolicy zleciało?

Gołębie zastygły na moment z otwartymi ze zdziwienia dziobami, po czym wróciły do swojego codziennego dreptania. Bardzo zainteresowane za to były kawki, które nie odstępowały na krok tego dziwoląga. Sześć z nich podskakiwało obok niego, to zbliżając się blisko, to odchodząc kawałek, reszta z gałęzi przyglądała się temu przedstawieniu. Wydawało się, że one tak z ciekawości … ale gdy jeden wydał krótki, warkotliwy dźwięk a reszta zaczęła krążyć wokół, wiedziałam, że nie o to tu chodzi.  Dwie kaczki, które jakimś dziwnym zrządzeniem losu znalazły się w tym miejscu, chociaż w najbliższej okolicy nie ma żadnego stawiku stały nieopodal i coś kombinowały. Co? A tego to ja już nie wiem 🙂

Takie nudne niby podwórko … wszystko zależy od patrzącego 🙂

Moc ukryta w kolorach

toddler-880504_1280Niedługo wiosna buchnie kolorami, zazieleni się, nacieszy oczy feerią barw. Przyroda budzi się do życia. Zegarki przestawione na właściwą godzinę, marzanna popłynęła w siną dal a my wystawiając twarze do słońca jakby jaśniejsi, bardziej szczęśliwi.

Jak działa na nas słońce i kolory, czy dzięki nim oprócz poprawy samopoczucia możemy przywrócić równowagę i harmonię w naszych organizmach?

Energia słoneczna docierająca do ziemi to strumień fal elektromagnetycznych o różnych długościach. Nasze oczy są w stanie zarejestrować te o długości od ok. 400 nm do ok. 700 nm. Nazwano je światłem widzialnym. To mieszanina fal o różnych częstotliwościach od koloru czerwonego po fiolet. W przyrodzie występują tylko 3 podstawowe kolory – czerwony, zielony i niebieski, reszta z siedmiobarwnej tęczy to ich pochodne. Zmieszane razem w równych proporcjach tworzą kolor biały.

Światło po przejściu przez siatkówkę oka trafia do mózgu i podwzgórza. Mózg odbiera drgania impulsów elektrycznych i przetwarza na obraz, a podwzgórze kieruje działaniem szyszynki i przysadki, które z kolei stymulują i regulują funkcje hormonalne i neurochemiczne organizmu.

Komórki ludzkiego ciała emitują różne częstotliwości drgań, które odpowiadają pewnym kolorom. W przypadku dysfunkcji organów wewnętrznych, odpowiednia barwa może przywrócić harmonię w całym organizmie.

Często intuicyjnie wybieramy kolory, których potrzebuje nasze ciało i umysł.

Kolory i ich terapeutyczne działanie:

tulipany-male-red-1276679_640CZERWONY – przyspiesza krążenie krwi, zwiększa ilość czerwonych krwinek, podwyższa ciśnienie. Stosowany w leczeniu grypy i przeziębień, zmniejszonej odporności, anemii, bólach pleców i krzyża. To kolor bardzo energetyczny i stymulujący, dobrze się sprawdza w przypadku stanów depresyjnych, przygnębienia i niemocy. Stosowany jest również przy egzemach, przyspiesza gojenie się i zabliźnianie ran.

pomaranczowy-kwiat-flower-496785_640POMARAŃCZOWY – podobnie jak kolor czerwony stymuluje procesy krążenia i wpływa na układ oddechowy. Stosowany jest w chorobach nerek i śledziony. Oddziałuje na wątrobę i woreczek żółciowy, pomagając w usuwaniu kamieni żółciowych.  Usprawnia pracę żołądka i jelit. Pomaga w artretyzmie i reumatyzmie. Dzięki korzystnemu działaniu na gospodarkę wapniową poprawia wygląd włosów i paznokci, wzmacnia kości i zęby.

zolte-kwiaty-daffodils-1257105_640ŻÓŁTY – można stosować przy usztywnieniu stawów i bólach reumatycznych. Wzmacnia mięśnie i układ nerwowy. Ma działanie przeciwzapalne, usuwa nadmiar śluzu z organizmu. Dobre efekty wykazuje w problemach układu trawiennego – niestrawność, zaparcia, wzdęcia. Stymuluje pracę wątroby, woreczka żółciowego, trzustki i śledziony. Wykorzystuje się go również w przypadku cukrzycy. Wpływa korzystnie na pracę mózgu, poprawia pamięć, uspokaja psychicznie, pomaga przy przemęczeniu, stresie i menopauzie.

zielona-zaba-the-frog-786223_640ZIELONY – najczęściej występujący w przyrodzie – kolor równowagi i odnowy życia. Działa korzystnie na układ nerwowy wprowadzając w harmonię zarówno umysł jak i ciało. To kolor serca, płuc, grasicy i układu odpornościowego. Normalizuje ciśnienie krwi, reguluje krążenie, rozpuszcza skrzepy, eliminuje toksyny z organizmu, daje dobre rezultaty w przypadku wrzodów, torbieli i cyst, jak również w chorobach skórnych i alergicznych. Pomaga w zwalczaniu infekcji wirusowych i bakteryjnych. Kolor zielony stosuje się przy bólach głowy, bezsenności i chorobach oczu

niebieska-woda-rain-893090_640NIEBIESKI – uspokaja, odpręża, zwiększa zdolność koncentracji. Wykazuje działanie przeciwgorączkowe i przeciwzapalne. Pomaga w chorobach wieku dziecięcego takich jak odra i ospa a także przynosi ulgę przy ząbkowaniu i anginie. Ma działanie przeciwbólowe. Łagodzi dolegliwości menstruacyjne, ból głowy, zębów i gardła. Wspomaga leczenie biegunki, wymiotów i mdłości. Pomaga przy bezsenności i chorobach na tle nerwowym. Stosuje się go również w przypadku zaburzeń wzroku.

fiolet-kwiat-flowers-1191735_640FIOLETOWY – związany z przysadką mózgową ma wpływ na gruczoły dokrewne, układ hormonalny i system nerwowy. Zapobiega bezsenności, łagodzi stres, uśmierza ból. Stosowany w schorzeniach oczu, uszu i nosa. Ma właściwości oczyszczające krew, usuwa toksyny z organizmu i stymuluje wytwarzanie leukocytów.  Zwiększa zdolności regeneracyjne organizmu. Stosuje się go w leczeniu blizn i cellulitu. Ma pozytywny wpływ na płuca, wątrobę i nerki. Utrzymuje równowagę sodu i potasu, zapewniając tym samym odpowiednie nawodnienie organizmu.

biale-jaja-goose-egg-1269752_640BIAŁY – posiada w swoim spektrum wszystkie kolory tęczy. Harmonizuje i przywraca równowagę całego organizmu. Najlepszym źródłem tego koloru jest słońce, warto więc wykorzystać słoneczne dni na doładowanie akumulatorów.

 

I na koniec ciekawostka. Czy można usłyszeć kolor? Okazuje się, że tak 🙂

Noworodki do czwartego miesiąca życia odbierają dźwięki jako kolory, a obrazy jako smaki. Odczuwają wrażenia innym zmysłem, niż ten, do którego skierowany był bodziec. Dźwięk wywołuje projekcje w korze wzrokowej mózgu, a kolor, kształt w korze słuchowej. W miarę dojrzewania mózgu zanikają pewne połączenia ….. ale nie u wszystkich. Są osoby, nazywane synestetami, u których zachowały się niektóre połączenia pomiędzy ośrodkami zmysłu. Oni mogą usłyszeć tęczę! 🙂

Pobiegnę na łąkę, policzę kwiatki … może usłyszę symfonię barw?

zmniejszone-wild-flowers-571940_1280

 

Detoks wiosenny – Burak w doborowym towarzystwie

burakiRobiąc przedświąteczne, wiosenne porządki znalazłam przepis na oczyszczenie organizmu.
Pamiętam, jakiego kopa energetycznego dostałam po tej kuracji. Błyszczące oczy, napięta skóra, parę kilogramów mniej. Nie było osoby, która by nie powiedziała jakiegoś komplementu.

Kuracja oczyszczająca wg ks. Stefana Opieli.

Podstawą tej kuracji jest sok z buraka, marchwi i selera w proporcji – burak 40 dkg, marchew 20 dkg, seler 15 dkg (proporcje 4:2:1,5). Warzywa mogą mieć różną zawartość soku, więc musimy przetestować ile ich dać na szklankę lub dwie. Proporcje powinniśmy zachować. Wyciśnięty sok należy przecedzić (ja używałam do tego gazy) i odstawić w ciemne miejsce na 2 godz. (to ważne – buraki są bardzo energetyczne). Pijemy ten sok przez cały dzień po kilka łyków od jednej do 2 szklanek.

Co możemy jeść w tym czasie? Najlepiej, jeśli ograniczymy się do kaszy gotowanej na żurku. Jeśli nie mamy domowego żurku, wybieramy taki, który robiony jest z razowej, żytniej mąki, bez sztucznych dodatków.

Jeśli po jakimś czasie kasza rośnie już nam w ustach, to lepiej dodać do niej inne produkty niż całkiem zarzucić kurację. Aby była skuteczna, nie należy jeść żadnych produktów zwierzęcych (mięsa, ryb, nabiału, jajek, miodu) oraz produktów rafinowanych (cukier, pieczywo, oleje).

Autor tego przepisu radzi energetyzować sok i produkty, ale to wiadomość dla bardziej zorientowanych w tym temacie.

Jako, że jestem osobą, która lubi wiedzieć co i jak, znalazłam informacje o składnikach tej diety.

beet-25383_640Pierwsze skrzypce gra tutaj BURAK.

Chociaż w jego składzie nie znajdziemy wielu witamin, za to zawiera dużo kwasu foliowego i całą gamę minerałów, między innymi: wapń, magnez, potas, mangan, sód oraz rzadko występujące w warzywach rubid i cez.

Buraki posiadają właściwości detoksykacyjne. Usuwają kwas moczowy z organizmu, oczyszczają wątrobę i jelita. Zawarte w burakach barwniki należą do silnych przeciwutleniaczy, przyczyniając się do większego przyswajania tlenu w komórkach. Buraki mają działanie krwiotwórcze, obniżają poziom cholesterolu, działają przeciwmiażdżycowo. Zawartość kwasu foliowego sprawia, że ustępuje zmęczenie, niepokój, bezsenność.

carrot-33625_640MARCHEW jest jednym z najbogatszych źródeł beta-karotenu, czyli witaminy A. Zawiera również witaminy B1, B2, B6, C, D, E, PP, K oraz magnez, wapń, jod, żelazo, potas, kobalt, sód i flawonoidy.

Nie dosyć, że powstrzymuje starzenie się organizmu, zwalczając wolne rodniki, to jeszcze obniża poziom złego cholesterolu i sprzyja wydaleniu go z organizmu. Reguluje pracę przewodu pokarmowego. Ma właściwości przeciwpasożytnicze, działa przeciwbakteryjnie, wzmacnia układ odpornościowy. Przypisuje się jej również działanie antynowotworowe. Karoten zawarty w marchwi skutecznie działa przy obniżonej ostrości widzenia.

celery-1205701_640SELER, chociaż nikt by się po nim tego nie spodziewał, zawiera dwukrotnie więcej witaminy C niż owoce cytrusowe! W swoim składzie ma również witaminy A, E, B, PP i kwas foliowy. Wśród warzyw korzeniowych wyróżnia się największą zawartością fosforu. Posiada również sporo wapnia, potasu i cynku.

Obecność licznych flawonoidów sprawia, że seler ma silne działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Uszczelnia naczynia krwionośne, ma działanie rozkurczające mięśnie gładkie, oraz właściwości moczopędne. Oczyszcza organizm z toksyn, wzmaga produkcję żółci, ułatwia trawienie, redukuje nadciśnienie i poziom cholesterolu we krwi.

KASZA I ŻUREK
Kasze zawierają duże ilości witamin z grupy B, zwłaszcza B1, witaminę E i kwas foliowy oraz potas, żelazo, magnez, cynk i miedź. Błonnik w nich zawarty oczyści jelita, a żurek dostarczy pożytecznych bakterii kwasu mlekowego, które działają dobroczynnie na przewód pokarmowy i florę jelitową.

 

Po nitce …

brain-954815_1280Kiedy wzięłam w obroty Lwią grzywę, czyli grzyb z białą głową zwany po polsku soplówką jeżowatą nie wiedziałam, dokąd mnie to zaprowadzi.

Cierpliwie studiowałam składniki, które ten grzybek zawiera i na jakiej zasadzie działają na organizm. Polisacharydy, polipeptydy, aminokwasy, minerały, witaminy … ok, wszystko jasne, ale co to takiego ten NGF – czynnik wzrostu nerwów i dlaczego jest tak istotny w leczeniu np. Alzheimera? Wykazano, że Soplówka jeżowata aktywuje produkcję NGF, który podtrzymuje czynności życiowe komórek nerwowych i stymuluje ich funkcjonowanie. Zaobserwowano znaczącą poprawę funkcji poznawczych osób dotkniętych tymi chorobami, jak również złagodzenie stanów depresyjnych.

No i wczytując się w ten czynnik dotarłam do informacji, że odkryła go pani prof. Rita Levi-Montalcini i nawet dostała za to w 1986 r Nagrodę Nobla. Na zdjęciach elegancka, mocno starsza pani z błyskiem w oczach. Nie będę tu opisywać jej życiorysu, chociaż jest bardzo ciekawy, ale przytoczę jej wypowiedź. Udzielając wywiadu miała 96 lat.

Víctor M. Amela:
A w jakiej kondycji jest dziś pani umysł?

W równie dobrej, jak kiedy miałam 20 lat. Nadal podejmuję ambitne wyzwania i jestem w stanie stawić im czoła. Jutro lecę na kolejny kongres medyczny. Niedługo skończę sto lat, ale mój mózg nie wie, co to starość. Mam oczywiście zmarszczki i widać, że się starzeję, ale moja głowa pracuje bez zarzutu. Zawdzięczam to wielkim możliwościom regeneracyjnym naszych neuronów. Chociaż część ludzkich komórek nerwowych obumiera, pozostałe podlegają swoistej reorganizacji i przejmują nowe funkcje. Pod warunkiem, że je odpowiednio stymulujemy.

Nasza bohaterka żyła 103 lata i do końca uczestniczyła w pracach założonego przez siebie Europejskiego Instytutu Badań nad Mózgiem.