Takie dwie

zza winkla 512-395Mówią, że dzieci to towar przereklamowany, a ja się z takim stanowiskiem zdecydowanie nie zgadzam. Dajmy na to taka babcia. Siedzi sobie w fotelu przed telewizorem, w przerwie na reklamy dzierga coś na drutach … oj, chyba przesadziłam 🙂 Zacznijmy inaczej. Taka babcia, która nie ma nawet telewizora, nienawidzi szydełkować, ba, nawet do garów jej nie ciągnie, zostaje postawiona w stan gotowości. Ma zająć się pod nieobecność rodziców półtoraroczną dziewczynką.

– Och, co za problem – powiecie.

Godzina 4.45 – radosne dziecię wyskakuje z łóżka gotowe na spotkanie nowego dnia. W czasie, gdy nieprzytomna babcia robi sobie kawę, zostają opróżnione wszystkie szuflady w kuchni i tylko dzięki wrodzonemu refleksowi zostaje wyrwana z małych łapek torebka z mąką.

Opuszczają obie pobojowisko, a kreatywna panienka siada okrakiem na wózku dla lalek, wyobrażając sobie pewnie, że jest królową szos.

Fik – guz – ryk

Babcia nie mniej pomysłowa staje na wysokości zadania, a właściwie na jednej nodze, wymachując dziarsko drugą, robi głupie miny i drapie się po głowie.

Cisza – wielkie oczy – niedowierzanie – śmiech

Ufff

Dziewczynka lubi książeczki. Wszystkie lądują z półki na podłogę. Lubi też misie, króliczki, małpki, klocki, koniki, krówki ….. Półka już pusta, podłoga … eh. Zmęczona zasiada przed telewizorem, dopominając się, żeby go odpalić. Nieobyta babcia dusi pilota. Dusi i dusi i nic!

Pomruki niezadowolenia przeradzają się w wysokie piski, a babcia dusi, dusi, dusi … i nic. W końcu zrezygnowana mówi – nie umiem tego włączyć, może ty wiesz co i jak? Mała zrywa się z kanapy, wywleka skądś innego pilota i włącza sobie teledyski.

Ups!

Babcia mając niechętny stosunek do telewizorów postanawia otworzyć drzwi do ogrodu, niby ot tak, przypadkiem.

Ogród zawsze będzie ciekawszy od wyginających się w konwulsjach śpiewających panienek, więc Mała pędem opuszcza kanapę. Na bosaka, po rosie, na zdrowie.

Nalejemy jeszcze do wiaderka wodę. Niech się dziecko pobawi.

– A może miseczkę z wodą postawić na trampolinie i patrzeć jak się fajnie rozbryzguje? – pomyślała babcia, ale od razu stwierdziła, że to głupi pomysł. Niestety okazuje się, że dziecko umie czytać w myślach i za nic nie chce zrezygnować z tej super zabawy.

takie dwie 365-273Opieka nad małym człowiekiem wymusza sprawność fizyczną. Chciałoby się usiąść, coś poczytać albo pogrzebać w necie, ale błyskawicznie przemieszczająca się dziewczynka, lecąc zakosami niczym startujący szybowiec uaktywnia zastałe babcine mięśnie.

Usypianie w południe pominę milczeniem. Było ciężko, było głośno … i tyle w temacie.

Godzinka minęła niczym oka mrugnięcie. Dziecko wigoru nabrało, babcia trochę mniej.

Olivia but 357-268Do wieczora obie panie prześcigały się w kreatywności, ucząc się jedna od drugiej.  To był długi, pełen wyzwań, owocny dzień.

Olivia ze mna 221-332„Każda osoba, którą spotykasz wie coś, czego nie wiesz ty” Bill Nye

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *