Nie sikaj do góry nogami jeśli nie jesteś chłopakiem

P_Jaktorow_DorAnka_01_53020002

Nie wiem jak to się dzieje, że jakieś wydarzenie uruchamia cały ciąg myślowy i z piskiem opon zatrzymuje się w najmniej oczekiwanym miejscu.
Cofnęło mnie w zamierzchłe czasy.
Nie myślcie, że te dwie dziewczynki są grzeczne i poukładane, a świat wokół w odcieniach szarości.
To był najbarwniejszy okres w naszym życiu. Z ciasnego mieszkania w Warszawie przenieśliśmy się do piętrowego domku w podwarszawskiej miejscowości. Zarośnięty ogród, drzewa, staw i strych pełen skarbów.
Odkrywaliśmy ten świat metodycznie i z zachwytem. Wszystkie doświadczenia mnożyliśmy przez cztery, bo tyle liczyła nasza gromadka (no, może Mały na początku trochę odstawał, ale po przywiązaniu do krzesła nie sprawiał zbytnich kłopotów).
Prowadziłyśmy z Dorotą filozoficzne rozważania – co by było, gdyby …
Jednym z gdybów było pytanie – co by było, gdybyśmy zawisły na belce do góry nogami i w tej pozycji zrobiły siku.
Nikt nie mógł nam dać lepszej odpowiedzi, niż my same.

P_Jaktorow_DorAnka_schody_53020006No cóż, eksperyment okazał się trochę kłopotliwy, ale do dziś pamiętam wnioski, do jakich wówczas doszłyśmy. Nie sikaj do góry nogami jeśli nie jesteś chłopakiem.
Takie doświadczanie życia w różnych jego aspektach, bez lęku o końcowy rezultat, z optymizmem i radością zostało nam do dziś.

JAK-TO-RÓW? TO TYLKO WKLĘSŁA GÓRA.

Majtki z kokardką

dress-637466_1280Kiedy po raz kolejny wkręciła mi się kokardka w suwak od spodni i za cholerę nie mogłam jej wyciągnąć – dostałam olśnienia. Skoro powtarza się to notorycznie, to dlaczego nic z tym nie robię, oprócz postanowień, że następnym razem będę uważać. Po co w ogóle mi ta kokardka.
Przetrzepałam szufladę z bielizną – były wszędzie! Patrzyłam na to ze zgrozą. Miałam wrażenie, że za chwilę wylecą całą chmarą i powkręcają mi się we włosy.
Jak to możliwe, że ich wcześniej nie widziałam a o incydentach suwakowych zapominałam natychmiast.
Dosyć kokardkowego panowania!
Wzięłam nożyczki i metodycznie, para za parą obcięłam wszystkie, bez zbędnych sentymentów.
I co? I nic. Życie toczyło się dalej, ale jakby spokojniej, bez nerwów i szarpania bogu ducha winnych portek.

Ile jeszcze takich „kokardek” przeszkadza mi na co dzień, a ja, jak z opaską na oczach  nawet ich nie widzę.

Biorę latarkę i idę szukać …… gdzie są baterie!!!!

Inny punkt widzenia

gory odbicieMiałam sen. Stałam na szczycie góry. W dole zielone plamy drzew uwypuklały się gdzieniegdzie, tworząc łagodne pagórki. Dalej rozciągało się pasmo górskie ze strzelistymi szczytami ubranymi w śnieżne czapy. Niebo, góry, drzewa odbijały się w łagodnym jeziorze.

Nie wiem jak znalazłam się tak wysoko. Może tu się urodziłam albo wiatr mnie przeniósł z odległych stron …

Ominął mnie trud wspinaczki, krople potu na czole, krótki oddech i bolące nogi, ale też nie zaznałam satysfakcji z pokonywania kolejnego odcinka, tej wielkiej radości, kiedy od celu dzieli nas jeden krok.

A może by tak zdobyć tę górę inaczej, stawiając wszystko do góry nogami.

To przecież tylko inny punkt widzenia.

Olivia_na_glowie