Jesień wkurzona

Wpadła do nas jesień wkurzona. Zakręciła, namieszała, potargała drzewa.

dsc03061kapelusz1-001A tu liście zielone jeszcze, figi na krzakach dojrzałe.

dsc03052figiPranie tańczy czardasza, raz wolno, za chwilę z pasją.

dsc03073pranie1-001Wilce dobrze się mają, piec mruczy, że głodny bardzo.

dsc03074kwiatki-001dsc03082piecCzas ciepłe ubrania wyciągnąć, parasol, kaloszki, szaliczek.

Hej!  Malkontenci!  Nie jęczcie!

Słońce, deszcz czy zawierucha, liczy się pogoda ducha! emoticon-937601_640

Prawo przyciągania

Pewnego dnia wybraliśmy się na pobliski bazarek. To urokliwe miejsce, gdzie można kupić warzywa i owoce, domowe przetwory, wyroby lokalnych mieszkańców, starocie i co tam dusza jeszcze zapragnie.

dsc02377mdsc02366mdsc02367m

Zatrzymaliśmy się przy stoisku z grzybami. Kiedy pozostali robili zakupy, ja z aparatem łaziłam w pobliżu, pstrykając zdjęcia. Nagle stanęłam jak wryta. GANODERMA! i to na stoisku, gdzie skierowaliśmy swoje pierwsze kroki. Nikt nie zwracał na nią uwagi, chociaż wystawiona była w widocznym miejscu. Myślałam, że to atrapa, ale grzyb okazał się jak najbardziej prawdziwy i do tego świeży! Co prawda nie był do sprzedania, ale mogłam wziąć do ręki, powąchać, obejrzeć ze wszystkich stron.

Nie byłoby może w tym nic dziwnego, chociaż te grzyby w naturze są rzadkością, gdyby nie …

Od czasu, gdy zainteresowałam się leczniczymi właściwościami grzybów, a głównie ganodermą, spędziłam wiele godzin na szukaniu o nich informacji, wyszukiwaniu książek i artykułów naukowych potwierdzających ich pozytywne działanie. Widziałam dużo zdjęć, ale bardzo chciałam zobaczyć na własne oczy to cudo. Moją wyobraźnię podkręcały przekazy i legendy starożytnych Chińczyków, którzy w poszukiwaniu tej „boskiej rośliny” przemierzali przepastne lasy i góry, aby zyskać nadprzyrodzone moce, zapewnić sobie dobre zdrowie i długowieczność. Ze względu na rzadkość występowania tych grzybów i trudność w ich zdobyciu osiągały niebotyczne ceny.

Dzisiaj nie muszę wspinać się na szczyty i przedzierać przez chaszcze, drżąc przy okazji z trwogi, że ludzie Cesarza mnie wypatrzą. Współcześni opanowali sztukę hodowli ganodermy, więc teoretycznie każdy może ją zobaczyć. Mówię – teoretycznie, bo w krajach europejskich uprawiane są na niewielką skalę.

Tak więc zamarzyło mi się pojechać do Malezji. Mają tam ogromne plantacje tych grzybów i jest możliwość obejrzenia sobie i grzybów i sposobu ich uprawiania.

A tu niespodzianka! Całkiem nieoczekiwanie znalazłam się w odpowiednim miejscu i czasie. Na niepozornym stoisku stał i czekał na mnie!

A do Malezji i tak kiedyś pojadę 🙂

dsc02380reishi_jazmniejszoneZobaczcie jaką sprawczą moc mają nasze myśli. Niby to wiemy, ale gdy nagle urzeczywistni się coś, o czym intensywnie myśleliśmy – jesteśmy zadziwieni. Zrzucamy to na zbieg okoliczności, na czynniki zewnętrzne, no bo jak to? Ja sama mogłam to przyciągnąć? Mam taką moc ukrytą gdzieś głęboko?

Ano mam 🙂 i Ty masz i On ma i Oni ….

Tak działa prawo przyciągania.